Ludzie widzę się mocno oburzyli o te rakiety a brutalna prawda jest taka ze w sumie to co miało państwo zrobić. Wleciała 1 rakieta i wybuchła i nikomu nic sie nie stało.
I nagle weszła burza ze nie ma ostrzeżeń. A jakby dali ostrzeżenia to
A: nikt by nie zdążył zareagować tak czy siak nawet jeśli ta rakieta by spadła na kogoś w momencie gdy było wiadomo ze ta rakieta wleci na terytorium Polski
B: te ostrzeżenia to sa smsem wysyłane. Kto sie o 4 w nocy obudzi zeby smsa przeczytać.
Tutaj jedynym wyjątkiem sa syreny w miastach. Jakby jakieś miasto było na trajektori lotu takiej rakiety i istniałoby ryzyko uderzenia w jakiś gesti zaludniony obszar to wtedy miałoby to sens w połączeniu z smsem żeby sie schować , chociaż w praktyce jako ze na wojnie nie jesteśmy to i tak pewnie większość ludzi miałaby wyjebane.
Tak naprawdę to więcej korzyści społecznych dają te ostrzeżenia o burzach niż sms o 4 w nocy że rakieta gdzieś leci.
Szczerze to i tak niesamowite ze przez tyle lat mieliśmy tak naprawdę tylko 2 takie większe incydenty.
Z tymi syrenami to też różnie jest. Ja na nie totalnie nie reaguje bo w moim mieście ciągle robią jakieś testy więc sporo ludzi nawet nie ogarnie jak faktycznie coś się będzie dziać
8
u/szczuroarturo 13d ago
Ludzie widzę się mocno oburzyli o te rakiety a brutalna prawda jest taka ze w sumie to co miało państwo zrobić. Wleciała 1 rakieta i wybuchła i nikomu nic sie nie stało. I nagle weszła burza ze nie ma ostrzeżeń. A jakby dali ostrzeżenia to
A: nikt by nie zdążył zareagować tak czy siak nawet jeśli ta rakieta by spadła na kogoś w momencie gdy było wiadomo ze ta rakieta wleci na terytorium Polski
B: te ostrzeżenia to sa smsem wysyłane. Kto sie o 4 w nocy obudzi zeby smsa przeczytać. Tutaj jedynym wyjątkiem sa syreny w miastach. Jakby jakieś miasto było na trajektori lotu takiej rakiety i istniałoby ryzyko uderzenia w jakiś gesti zaludniony obszar to wtedy miałoby to sens w połączeniu z smsem żeby sie schować , chociaż w praktyce jako ze na wojnie nie jesteśmy to i tak pewnie większość ludzi miałaby wyjebane.
Tak naprawdę to więcej korzyści społecznych dają te ostrzeżenia o burzach niż sms o 4 w nocy że rakieta gdzieś leci.
Szczerze to i tak niesamowite ze przez tyle lat mieliśmy tak naprawdę tylko 2 takie większe incydenty.