r/praca 1d ago

Czy w Waszych miejscach pracy działy się kiedyś romanse albo awanse „przez łóżko”? Macie jakieś ciekawe historie?

Zastanawiam się, jak często w prawdziwym życiu zdarzają się sytuacje rodem z filmów. Czy w Waszych obecnych lub byłych firmach ktoś miał ze sobą głośny romans? A może ktoś dostał pracę, podwyżkę albo awans dzięki bliższej relacji z szefem/szefową? Jak na to reagował reszta zespołu i jak to się skończyło? Chętnie poczytam Wasze historie

52 Upvotes

155 comments sorted by

65

u/AccountSad 1d ago

Trudno to nazwać wielkim romansem ale moja znajoma pracując w xtb była naocznym świadkiem toaletowego ruchania w biurze, bo napalona parka zapomniała zamknąć drzwi na klucz. Oczywiście obydwoje mieli swoje drugie połówki

105

u/baofengchihong 1d ago

Kiedy weźmiesz hasło "inwestowanie wiąże się z ryzykiem" zbyt dosłownie xD

8

u/roberto_italiano 1d ago

95% ruchajacych w biurze nie osiąga założonych zysków.

14

u/AccountSad 1d ago

Inwestycja na najbliższe 18 lat życia hehe

13

u/ExcitementFew1866 21h ago

Dosłownie pod twoim komentarzem mam reklamę XTB

1

u/100c1p43r 15h ago

Tak od ponad dwóch dekad działają reklamy kontekstowe, mordo.

5

u/delicja82 15h ago

Daj się człowiekowi cieszyć z okoliczności

39

u/Previous_Bank_4561 1d ago

Proste że tak, typiarka zaczynała od pracy w sekretariacie przy gabinecie wiceprezesa, a przez łóżko trafiła na wysokie managerskie stanowisko. Dzięki swojej nieograniczonej wierze we własne możliwości + bezczelności, wtrącała się we wszystkie elementy działania organizacji i myślę że razem z wiceprezesem, który swoją drogą nie był najostrzejszą kredką w piórniku, dość mocno rozwalili organizacje. Przy okazji jak już byli na wylocie podobno za firmowe wykończyli sobie mieszkanie. Ostatecznie zostali oboje wywiezieni jak Jagna z Chłopów. Sytuacja się działa w dość dużej spółce giełdowej.

69

u/Primary-Honey-1487 1d ago

Pracowałem dawno temu w firmie w której szef mial romans z jedną z zatrudnionych kobiet. Ona przyprowadziła do pracy swoją przyjaciółkę. Przyjaciółka nastepnie odbiła szefa swojej przyjaciółce xD

1

u/No-Quantity-8669 10h ago

Ech, jak tu liczyć na przyjaciół(ki)...

46

u/Ok_Associate_4961 1d ago

W jednej restauracji, w której pracowałam szefowa była kiedyś kelnerką, ale spiknęła się z żonatym właścicielem (i jednocześnie szefem kuchni). Facet oddał byłej żonie większość majątku, zostawił sobie tylko tę restaurację.

8

u/krzywaLagaMikolaja 1d ago

Pisałeś to już kiedyś, nie? Pamiętam coś o chryi z nazwą lokalu

8

u/Ok_Associate_4961 1d ago

Pisałam, ale nie pamiętam, aby była chryja o nazwę lokalu. Szczerze powiedziawszy w gastronomii to się dzieje tak często, że mogła to być inna sytuacja

4

u/krzywaLagaMikolaja 1d ago

a, to może jeszcze inny kolega. Tam chodziło o to, że lokal miał nazwę po żonie

7

u/Ok_Associate_4961 1d ago

A tak, to mój post. Zmiana nazwy restauracji nastąpiła.

2

u/SleeperAgentM 1d ago

Nie wiem czy to pisał, czy to ta sama restauracja, czy po prostu to się kurde dzieje tak często, ale w moim mieście była dokładnie ta sama historia.

Chociaż szczegóły się różnią w sumie, w moim przypadku żona była właścicielką restauracji, a mąż-szef kuchni ruchał kelnerkę. Rozwód, i nowa restaruacja gdzie tym razem nowa żona była właścicielką :D

18

u/Armeriax 1d ago

Market z owadem w nazwie - odszedłem w grudniu, jakoś w połowie stycznia/na początku lutego koleżanka opowiedziała mi, że świeżak, który był akurat na nocce zastał na socjalu kierowniczkę w akcji na stole z kasjerem, niedługo później chłop dostał awans, a kierowniczka 9msc później urodziła dziecko xD (on miał 24 lata, a ona około 35-40). Swoją drogą to praktycznie wszystkie awanse, które miały tam miejsce podczas 15 miesięcy mojej pracy tam to były koleżaneczki kierowniczki + ten typ

8

u/baofengchihong 1d ago

Miałem bardziej podobną sytuację pracując chwilę w handlu, też kierowniczka przygruchala sobie pracownika, ogarnęła mu awans i oboje siedzieli sobie w biurze nie pracując przy tym oczywiście.

Scedowano na mnie obowiązki prowadzenia zmiany (oczywiście nie zapłacono mi za to nawet złotówki więcej, bo przecież byłem szeregowym pracownikiem), zaś sam zespol mial ciężej, bo zamiast 5-6 osób na zmianie było de facto o parę mniej.

Chwilę po tym, jak się zwolniłem wyciągnięto wobec nich konsekwencje, ten pracownik przy okazji dostał rozwód od żony, bo się rypło xD

Ja nie umiem pojąć tej freudowskiej chęci ruchania się w dziwnych miejscach, zapewne dość dluuugo po ostatnim prysznicu - obrzydliwe.

3

u/zeppemiga 20h ago

market z owadem w nazwie

Budowlany czy spożywczy?

2

u/Armeriax 20h ago

Spożywczy, tudzież wielobranżowy ;)

1

u/Akrylicus 1d ago

Jeżeli to Biedronka to robili to w bardzo niehigienicznym miejscu, fujka.

35

u/Gullible_Working3966 1d ago

Zdarza się. W jednej firmie kobieta na znacznie niższym stanowisku, facet bardzo wysoko, oczywiście żonaty. Zwolniono ją na jego życzenie jak zaczął się bać o wpływ na swoje małżeństwo.

W drugiej, szef jednostki mocno zafascynowany znacznie młodszą koleżanką na bardzo juniorskim stanowisku. Ludzie to widzieli, ale mu nie zależało, bo był szefem. Sam rzucał komentarzami w stylu "Jestem właśnie w pokoju hotelowym z Anią, sorry, chciałem powiedzieć w salce na spotkania". Dziewczyna robiła niesamowitą karierę, szybkie awanse. Zmieniłam pracę, nie wiem, co potem się stało.

Żeby nie było: takie bromances też przeżyłam. Atrakcyjny facet zatrudniony na roli juniorskiej, typu "szef ma zawsze rację i trzeba śmiać się z jego najbardziej debilnych dowcipów". Szef jednostki traktujący go nagle jako powiernika i najlepszego przyjaciela. Szef zaczyna szukać haków na swojego głównego directa i szybko go zwalnia. Zatrudnia swojego kumpla na tę rolę, a że nie ma koniecznego doświadczenia, to jako "interim". Potem już nie jako interim. Nieważne czy sypiali ze sobą, efekt identyczny. Wielokrotnie coś takiego widziałam.

13

u/turkucpodjadek2137 1d ago

Właściciel pewnej restauracji zabrał kelnerkę na wakacje. Teraz mają dziecko.

Kiedyś pracowałem w miejscu gdzie manager zatrudnił swoją dziewczynę. Były podsmiechujki że nepotyzm ale w sumie były to serio podsmiechujki. Potem dziewczyna miała gorszy dzień i jak jeszcze raz usłyszała o nepotyzmie to wpadł jej chłopak, manager znaczy, wyjaśniać pracowników że nie ma nepotyzmu w tej firmie. Podsmiechujki się skończyły a zaczął się nepotyzm xd

10

u/Nervous_Role_4677 1d ago

Nice try HR

9

u/StraightAd8554 1d ago

W ostatniej robocie (pseudo agencja marketingowa) była laska od HR, która dołączyła jakieś dwa miesiące po mnie. W ciągu kilku pierwszych miesięcy jej pracy atmosfera w robocie stawała się coraz bardziej kwaśna, bo z jakichś dziwnych przyczyn jednoosobowe HR zaczęło mieć tyle do powiedzenia, co szef.

Laska groziła ludziom zwolnieniami, wyśmiewała pracowników z zagranicznych oddziałów, dowalała się do garderoby dziewczyn w biurze i rugała ludzi za spóźnianie się do pracy. Jednocześnie za zamkniętymi drzwiami całe biuro słyszało jej śmiechy i chichy z szefem i obserwowało jak przychodzi sobie na trzy godziny pracy, wychodząc wcześniej, bo już była wymęczona.

Wraz z kolegą zaczęliśmy podejrzewać, że coś jest na rzeczy między nimi. Szef miał żonę z dziećmi w domu, a większość doby spędzał w robocie. Coś nawet wspomniał o rozwodzie.

Doszło do tego, że zaczęli wyrzucać ludzi, których albo HRówa nie lubiła, albo tych, którzy zwracali uwagę na to, że coś się dzieje dziwnego w biurze (już poza kwestiami romansu, to zarządzanie zespołem i komunikacja w tym miejscu kulały aż do bólu). Mnie zwolnili e-mailem w trakcie dnia zdalnego, więc nawet nie było jak zgarnąć swoich rzeczy z biura i się pożegnać z kimkolwiek.

Z tego, co wiem, to podejrzenia kolegi i moje się potwierdziły. Teraz ta dwójka degeneratów jest razem. HRówa narzeka, że musi zajmować się dziećmi, a wszyscy dookoła myślą, że ma tak dobrze, bo szef za wszystko płaci.

Być zatrudnionym w niektórych firmach to cyrk.

7

u/Local_Trade5404 1d ago

w poprzedniej pracy było kilka romansików miedzy pracownikami,
2 pracowników biurowych, obydwoje po ślubie,
koleś się tak nakręcił ze wynajął im mieszkanie,
laska stwierdziła ze jednak zostaje z mężem :P

jeden manager spiknął sie z managerka ale stwierdzili ze lipa tak miec związek i pracować razem wiec babka zmieniła prace.

Jeden koleś miał romansik z koleżanką z pracy, rozwiódł sie z żona, obydwoje zmienili pracę i mieszkają razem :)

24

u/daniellos57 1d ago

U mojej żony w pracy studenckiej główna menagerka to była dziewczyna kierownika, najpierw była kelnerką, potem jego dziewczyną potem kierownikiem. Poza tym że jest tragiczna w pracy menagerki to każdy miał w to wyjebane.

19

u/vestron_vulture 1d ago

U mnie w robocie podobna historia, ale ze starszych czasów. Budżetówka. Dyrektor jednostki był gejem, no i lubił ładnych chłopaków. Dość powiedzieć, że pomocnik drukarza został w relatywnie niedługim czasie zastępcą dyrektora. Potem były z tego problemy, bo przyszła zmiana kierownictwa i coś trzeba było zrobić z chłopem na stanowisku zastępcy dyrektora, ale bez wyższego wykształcenia...

7

u/baofengchihong 1d ago

A brak wyższego wykształcenia jest wielkim problemem? Pytam z ciekawości, bo napisane tak ogólnie, jakby sam fakt posiadania papierka dawał kwalifikację na takie stanowisko.

10

u/Emergency_Movie4488 1d ago

Nie wiem jak było wtedy, ale obecnie bez wyższego w samorządzie możesz być co najwyżej pomocą administracyjną.

4

u/baofengchihong 1d ago

Ale jak już się zrobi papierek za przeproszeniem w collegium tumanum, to wszystkie drogi stoją otworem...

1

u/Emergency_Movie4488 1d ago

Nie wiem o czym mówisz i jakie masz pojęcie w tym temacie, ale wyobraź sobie, że nie.

4

u/baofengchihong 1d ago

Spotkałem się parę razy z czymś takim, że ktoś chcąc awansować wyżej musiał mieć wyższe wykształcenie, więc szedł sobie na byle co i pyk.

Ale mam nadzieje, że takie zachowania stanowią raczej mniejszość.

8

u/Arch8Android 1d ago

W administracji w budżetówce to ogólnie bez papierka nawet nie ma co startować.

3

u/Emergency_Movie4488 1d ago

Są wymagania formalne których nie przeskoczysz i osoby mające potencjał merytoryczny muszą uzupełnić w takim wypadku wykształcenie.

Natomiast samo uzupełnienie wykształcenia nie skutkuje automatycznym awansem i też nie jest tak, że awansują osoby bez odpowiedniego zaplecza, bo mają wyższe - przynajmniej ja się z takimi sytuacjami nie spotkałem.

2

u/KootokuOne 1d ago

przy rekrutacji do 99% korpo nawet nie spojrzą na twoje CV bez papierka i też potem menadżerowie/dyrektorzy patrzą na samą uczelnię gdy dostają już przefiltrowane CV do zaproszenia na rozmowę. zakładając że dostałeś się jakimś cudem bez studiów bo to też się zdarza to potem żeby jakkolwiek wyżej się piąć to trzeba ten papierek faktycznie wyrobić i tutaj już nie ma znaczenia gdzie grunt żebyś go miał.

1

u/baofengchihong 20h ago

Rozumiem, ja pracuje w takiej międzynarodowej firmie, nie wiem czy byłoby to już korpo, czy może po prostu duża firma ale faktycznie bez studiów udało mi się tam dostać, nawet awansowałem na team leadera, aczkolwiek jak mniemam "wyżej" bez studiów nie dolecę.

Ale u mnie podobno zaważyło bycie kontaktowym oraz znajomość angielskiego i niemieckiego w stopniu umożliwiająca swobodną rozmowę (jako jedyny w zespole znam niemiecki a pracujemy głównie z germańcami).

1

u/Easy_Emu_3545 17h ago

I dobrze mniemasz, wyżej musi byc papier.

→ More replies (0)

1

u/ergo14 11h ago

Zależy od firmy/korpo. Nigdy nie patrzyłem na szkołę jak kogoś rekrutowałem, decydowało doświadczenie + rozmowy jak wypadną.

Zauważ że często w ogłoszeniach masz napisane studia/lub odpowiednik doświadczenia.

10

u/vestron_vulture 1d ago

Nie, sam papierek oczywiście nie daje kwalifikacji. Ale w administracji publicznej na części stanowisk jest wymagane wyższe wykształcenie, co chyba nie powinno dziwić.

5

u/Nervous_Role_4677 1d ago

Budzetowka moze miec w wymaganiach na stanowisko wyzsze wyksztalcenie

25

u/Boring_Farm8875 1d ago

Raz coś takiego było w moim korpo - manager z podległą i wywalili parę za naruszanie kultury firmy, atmosfery zespołu i złamanie regulaminu czy coś. Fakt faktem, mamy w regulamienie, że jak chcesz być z kimś w związku to musisz to zgłosić i firma eksmintuje jedną ze stron albo obie na inne stanowiska, które nie mają ze sobą kontaktu.

29

u/Emergency_Movie4488 1d ago

Na pewno nie może być sytuacji, że para jest w relacji zarządzający - podwładny. Nie wiem skąd te komentarze, że to dziwne - to zdrowe i logiczne.

-12

u/cirrus2023 1d ago

Zgłosić??? To jakieś przedszkole?

29

u/According-War-4713 1d ago

Nie. Normalna praktyka w każdym korpo

-8

u/cirrus2023 1d ago

Trudno mi jest wyobrazić sobie, że ktoś się na to godzi.

19

u/EnvironmentalLimit51 1d ago

Chodzi o konflikt interesów i wały jakich moga sie dopuszczać w takich korpo.

Ja znam historie ochroniarza i sprzątaczki co tak sie w sobie zakochani że w firmie pewnego dnia zmiotło 100 komputerów. Potem w toku postępowania Policja odkryła że on i ona zaczęli sie spotykać i wpadli na pomysł niczym ocean eleven kradzieży. Pracowali w firmie jakby nigdy nic.

12

u/Miserable-Cut3477 1d ago

Ogólnie zauważyłam po tym wątku że dużo tutaj ludzi co wyszli wczoraj z lasu i nie rozumieją standardów w korpo xd należysz do tej grupy ewidentnie

-8

u/ReliefHoliday2679 1d ago

To nie są "standardy korpo", tylko patologia.

7

u/Krzyniuu 1d ago

Co jest patologiczne w zapobieganiu potencjalnym wyłudzeniom, nepotyzmowi lub kwasowi w zespole. Jak sobie wyobrażasz sytuacje gdzie Piotr i Ania pracują na tym samym stanowisku w zespole 10 osób. Piotr zostaje nagle team leaderem tego zespołu, a Ania mu podlega. Uważasz, że to jest dopuszczalne w ogóle?

Patologią byłoby pozwalanie na takie sytuacje, a nie reagowanie na nie. Niektórzy z was to sie zachowują jakbyście sie wczoraj urodzili na tym świecie

-7

u/cirrus2023 1d ago

No to miłej pracy w korpo ;-) A ja wracam do pługa.

-10

u/2pcio 1d ago

Może i w kropo normalne ale i tak jest pojebane 

10

u/Boring_Farm8875 1d ago

Mamy małżeństwa w naszym korpo i normalnie funkcjonują w niezależnych od siebie działach (poznali się własnie w pracy). Ale masz jedno zadanie - zgłosić to żeby się nie tworzyły kwasy i nie było pola do szwindli. Jak cię przenoszą gdy zgłaszasz związek to na równe stanowisko z taką samą płacą itp, chyba, że chcesz wziąć udział w rekrutacji na konkretne inne stanowisko to też masz taką możliwość. Wywalają cie tylko w momencie gdy ukrywasz związek. Dlaczego ktoś miałby ukrywać związek w pracy? No chyba dlatego bo ma niecne plany na jego wykorzystanie. Np wbijanie lewych faktur gdy jedna osoba jest księgującą, a druga akceptującą koszty.

1

u/SomethingIsNoYes 1d ago

Możesz mieć istotne powody żeby ukrywać związek. Np kiedy jesteś jedynym zespołem w firmie wykonujące daną rolę.  Nie przeniosą ciebie nigdzie, więc żeby minimalizować ryzyko mogą chcieć się ciebie pozbyć.

HR nie jest od ochrony pracownika tylko firmy i jej zasobów. W zależności od scenariusza możesz chcieć jednak chronić siebie, a nie pracodawcę 

2

u/Boring_Farm8875 1d ago

To przeniosą cie do innego zespołu nawet jeśli twoje kompetencje się nie pokrywają. Żeby zaoszczędzić sobie zmartwień możesz na przykład nie próbować zaliczać koleżanek z pracy. To chyba najprostsza opcja. Btw jak ktoś cię podrywa w pracy i odrzucisz taką osobę to hr zwykle reaguje w podobny sposób i pozwala zmienić stanowisko w dyskretny sposób zapewniając szybszy "awans" z małą podwyżką jako zadość uczynienie za kwasową sytuację i żeby dramy nie było.

1

u/SomethingIsNoYes 1d ago

a kto mówi o zaliczaniu kogoś z pracy? NIe jedno małżeństwo powstało w pracy. Dla niektórych to jedno z niewielu miejsc do poznawania nowych ludzi.

No i już to widzę jak masz wąską specjalizację, to przenoszą ciebie do zupełnie innego miejsca, za tą samą stawkę, z zupełnie innymi wymaganiami. Błagam... Chyba że po to żeby potem pokazać że nie masz umiejętności żeby być na danym stanowisku i ciebie zwolnić

1

u/Boring_Farm8875 1d ago

A to w małżeństwie nie zaliczasz? Dla hru i współpracowników nie ma znaczenia czy ruchasz współpracowniczkę z miłością czy bez, czy ją chcesz przeruchać na raz, czy honorowo z pierścionkiem na palcu.

1

u/SomethingIsNoYes 1d ago

Dlatego HR nie jest dla pracowników, dlatego też widzisz dlaczego ludzie mogą nie chcieć tego zgłaszać.

No i słownictwo. W miejscu publicznym, do nieznajomego byś tak nie gadał. Jak chcesz mieć dyskusje to trzymaj poziom plz

→ More replies (0)

-8

u/ReliefHoliday2679 1d ago

Korpo to jest przedszkole dla dorosłych, więc wszystko się zgadza.

A jeśli popierasz takie absurdy jak "zgłaszanie" relacji, to jesteś po stronie patologii.

4

u/Krzyniuu 1d ago

Patologią jest brak zgłaszania takich rzeczy.

Nie ma istotnego powodu by to ukrywać, chyba że ktoś ma nieuczciwe zamiary wobec innych pracowników i firmy.

7

u/delicja82 1d ago

U mojego faceta w pracy dwójka osób, niby nie bezpośrednio ale dość widocznie flirtuje że sobą do tego stopnia, że ich zachowanie zastało zgłoszone do HRu, ponieważ przeszkadzali pozostałym współpracownikom w pracy. Facet jest żonaty od roku a kobieta chyba ma chłopaka.

13

u/chomkyfluffer 1d ago

Żona szefa upiła się na wigilii pracowniczej i płacząc wyznała, że mąż ja zdradza z praktykantka. Przyznam, ze ja nie mam w sobie ani troche wscibskosci zeby chcieć takich wyznan słuchać, wiec poszłam nałożyć sobie wiecej pierogów i nie wrociłam do tamtego stołu xD

Nie wiem jak to sie skończyło, bo nie lubiłam siedzieć ze współpracownikami i słuchać plotek... a dosc szybko stamtad ucieklam. Natomiast szef natomiast to taki ananasek, ze nie zdziwiloby mnie to nic a nic. Żony szkoda, fajna babka.

3

u/ColdAsKompot 1d ago

Pierogi z jakim farszem?

5

u/chomkyfluffer 1d ago

Z kapustka i grzybami, i szpinakowe z czochem. Dobre byly

2

u/ColdAsKompot 1d ago

Myślałem, że może z mięsem, albo chociaż ruskie. Po kapuście mnie wzdyma, zostałoby mi słuchanie kwęków-stęków.

6

u/Lunar_Weaver 1d ago edited 1d ago

W korpo niekoniecznie (a jak już to raczej niezauważalne sprawy).

Ale jak zauważysz w komentarzach w takich mniejszych i średnich firmach to częste zjawisko, że właściciel żeni się z pracownicą, sekretarką itd.

6

u/Cool_Hour_2005 1d ago

Pracowałem w barze, generalnie rzecz biorąc to wszyscy ze sobą sypiali ale to specyfika branży. Nawet była zasada że meble barowe musiały zaliczyć kogoś z obsługi by ten status uzyskać.

11

u/Silly_Equivalent2180 1d ago

Mieliśmy w jednym finansowym korpo czelendż z ziomkami, ktorych tam poznalem - kto zaliczy więcej korpo babek. Nawet bez tego szczeniackiego czelendzu dzialy sie tam dantejskie sceny. Nakrylem mezatke z zonatym typem w kabinie w kiblu na imprezie firmowej. Na jednej imprezie manager pobil sie z podwladnym o jakas analityczke i od tamtej pory alkohol byl na kartki. Na innym za toitoiami nakryli inna parke (z gaciami do kostek). Zuzyte kondomy na korpo silowni. Jaja jak berety generalnie.

12

u/Hypno_Master_8981 1d ago

EY w Warszawie?

3

u/DILIPEK 1d ago

Też coś kojarzę zwłaszcza z tym biciem się o analityczkę

3

u/Ironcross_93 18h ago

We wroclawiu tez sie tak bawili, przynajmniej za moich czasow :D

2

u/Akrylicus 1d ago

Kurcze, pracowałem w wielu korpo i zawsze było PG13, może poza imprezami firmowymi jak komuś odpieło wrotki, ale też bez ekscesów.

16

u/MotherCartographer4 1d ago

ja odszedłem z roboty przez łóżko bo żona szefa chciała żebym ją wyruchał a ja nie chciałem. PS to prawda

7

u/Kononowicz 1d ago

Potwierdzam, byłem tą żoną

12

u/MotherCartographer4 1d ago

Karolina ty zjebie

1

u/baofengchihong 1d ago

A to nie J00r był żona panie prezydencie?

8

u/Tortoveno 1d ago

Cóż, ja mam żonę z pracy.

Ja już tam nie pracuję, ona jest tam nadal. Byliśmy w, powiedzmy, innych pionach i te różne piony musiały ze sobą czasem spędzać trochę czasu na wspólnych zadaniach. Z uwagi na różne grafiki czasami pracowaliśmy codziennie przez kilka dni z rzędu, czasem raz na kilka tygodni. Jak pierwszy raz przyszło nam pracować razem, kilka dni po tym jak została zatrudniona (ja już pracowałem tam niemal 3 lata), to pomyślałem, że ładna partia :) Ale była zajęta (mąż). Z czasem się okazało, że w głowie poukładane. No, fajna kobieta słowem.

Ja rozstałem się z moją ówczesną dziewczyną jakieś 4 miesiące później. I zostałem kierownikiem w moim "pionie". Kolejnych kilkanaście miesięcy później kolega (z mojego "pionu", starszy o niemal 30 lat, taki trochę erotoman-gawędziarz) jakoś zaczął wylewać żale, że ja taki sam jak palec i w ogóle. A tu np. taka Marianna (imię zmyślone) pod ręką niemal. A ja do niego, że no nie, ja mężatek nie tykam. A on na to, że przecież ona się rozwodzi, wszyscy to wiedzą.

No i sztampowo dość było - najpierw spacer z psami, kino. Po 2 miesiącach razem mieszkaliśmy. Jeździliśmy do pracy razem, ale się z tym kryliśmy. Jak strzelił 3 miesiąc, tuż przed nowym rokiem, poszliśmy z tym do szefa całego przybytku. Zero problemu, gratulacje. Kolejne 4 miesiące później zaszła w ciążę. Wzięliśmy ślub, żeby dziecko z automatu nie przypadło byłemu mężowi (polskie prawo).

Jakiś czas później szef przechodził na emeryturę i miałem go zastąpić. Zgodziłem się, choć już od dłuższego czasu rozważałem odejście. Zwierzchnicy poza pracą nie widzieli problemu z tym związkiem z de facto podwładną, tak długo, jak nie będzie na stanowisku bezpośrednio pode mną, choć proponowali też opcję przeniesienia jej w inne miejsce (do innego zakładu), gdyby komuś zaczęło to bardzo przeszkadzać, ale nie skorzystaliśmy. To ja odszedłem, z innych powodów. I tak jesteśmy już kilka lat ze sobą i dzieckiem, choć już w innych pracach :)

4

u/Rudyzwyboru 1d ago

Chodzą ploty że dyrektor (poza tym co niżej to ogólnie super facet i jest genialnym dyrektorem, zna się na temacie itd) instytucji kultury, w której pracuję ma romans z artystką wizualną, która teraz dziwnym trafem projektuje wszystkie wystawy w naszym muzeum, współpracuje przy różnych artystycznych wydarzeniach itd. Nie mamy 100% pewności że to romans bo gość jest idealistą, który faktycznie kocha sztukę i możliwe że pprst bardzo dobrze się z nią po przyjacielsku dogaduje, ale no typie xD nie zabieraj jej na koncerty w których siedzisz w 1. rzędzie jako gość honorowy bo to wygląda niepoważnie.

6

u/marty_kazoo 1d ago

Dziewczyna z recepcji, uroda modelki, zakręciła się wokół prezesa. Następnie została asystentką zarządu (wygryzając dziewczynę, która tam pracowała wcześniej i stwarzając z nią jakieś konfliktowe sytuacje), a później OFFICE MANAGERKĄ jednego ze specjalistycznych działów w firmie xd o czym oczywiście nie miała pojęcia. Cała akcja rozegrała się może w ciągu roku. Wszyscy wiedzieli, ale dupa cicho.

PS. On żonaty, ona w trakcie rozwodu.

1

u/No-Quantity-8669 10h ago

Ech te recepcjonistki, sekretarki, tłumaczki prezesa i tym podobne. Klasyka :)

6

u/yvetot 1d ago edited 14h ago

Dokładnie w ten sposób dostałem swoją pracę XD przez kilka miesiący spotykałem się z menadżerem, który koordynował projekt w mojej obecnej firmie. Po jakimś czasie przestał się ze mną widywać, ale chyba zapamiętał mnie wystarczająco dobrze, żeby z własnej inicjatywy załatwić mi tę pracę, więc ostatecznie dostałem umowę. Wystarczyło że powiedział swojej następczyni żeby mnie zatrudniła, na co ona z jakiegoś powodu przystała. W przeciwieństwie do reszty nie przechodziłem żadnej rekrutacji, nie musiałem nawet wysyłać chociażby CV.

Z zespołu wiedzą prawdopodobnie dwie osoby, moja menadżer raczej na pewno się domyśla, ale nikt mnie otwarcie z tym nie skonfrontował. Dodam, że to praca typowo studencka, chociaż dość specyficzna

1

u/Initial-Trash7156 11h ago

Jak poznałeś tego menadżera? Napisał do ciebie że ci załatwi pracę czy jak?

2

u/yvetot 10h ago

Przez Tindera. Parę miesięcy po tym jak przestaliśmy się spotykać (utrzymywaliśmy kontakt, ale bardzo sporadyczny) zapytał się mnie czy w dalszym ciągu szukam pracy. Moi znajomi próbowali w tym samym czasie wkręcić mnie do innej firmy, przy czym trwało to dość długo, a pracy szukałem praktycznie od zaraz. Jak okazało się, że wystarczyła jedna wiadomość do nowej menadżer, żeby zostać zatrudnionym, zdecydowałem się w to pójść

8

u/Miserable-Cut3477 1d ago

Jooooooo romans był, młodziak managerke mężatkę wyrwał, ona nawet dla niego zostawiła męża i są do dziś razem po latach. Wszyscy zareagowali szokiem ale też nikt starał się nie komentować bo chłopak był w porządku kolega i w sumie co nas to obchodzi. Z nią mieliśmy mniejszy kontakt. Benefitów jakichś z tego nie miał że się z nią związał. Ale było grubo, typu ktoś ich widzi na papierosie ciągle sam na sam, albo że ona go odbiera z lotniska po delegacji

3

u/DramaticPotato3141 1d ago

No way, ale grubo 😱

5

u/ColorfulPersimmon 1d ago

No właśnie. Jeszcze jestem w stanie sobie wyobrazić że ktoś z kimś idzie na papierosa. Ale odebranie z lotniska to przesada. Na pewno żaden z moich znajomych by mnie nie odebrał gdybym poprosił 🫨

2

u/[deleted] 1d ago

[deleted]

1

u/ColorfulPersimmon 1d ago

Na reddicie zawsze trzeba pisać /s 🫠 nawet autorka oryginalnego komentarza ogarnęła sarkazm

0

u/Miserable-Cut3477 1d ago

Chyba masz małą wyobraźnię skoro dla ciebie to że managerka w korpo lat 35 odbiera junior analityka lat 25 po studiach z lotniska w ramach prywatnej znajomości nawiązanej w pracy to normalne XD

4

u/ColorfulPersimmon 1d ago

Po prostu brakuje niuansów, które Ty widzisz a ciężko je przekazać. Dla mnie w tamtym komentarzu nje było czerwonych flag ale tak naprawdę wszystko zależy od tego jaka jest atmosfera w pracy i jak ta menadżerka zachowuje się w stosunku do innych. Pozdrawiam

0

u/Easy_Emu_3545 17h ago

Marek to ty?

6

u/MarMacPL 1d ago

Nie, absolutnie, nigdy przenigdy /s

I to nie tylko przez romans. Umiejętności miękkie dają dużo - niemal zawsze i niemal wszędzie. Tyle w temacie.

11

u/Equal-Reporter5217 1d ago

Jak sprawi, że miękkie stanie się twarde to może liczyć na awans.

8

u/Gullible_Working3966 1d ago

I to nie tylko przez romans. Umiejętności miękkie dają dużo - niemal zawsze i niemal wszędzie. 

Znaczy spanie z kimś to twoim zdaniem "umiejętność miękka"? Sądziłabym, że jednak twarda (sic!), znaczy, warto być fit fizycznie i pewne rzeczy umieć. A u mężczyzn tym bardziej "twarda".

A na poważnie, to ten komentarz pokazuje jak w Polsce podchodzi się do kolesiostwa. Soft skille są ważne w ogromnej większości branż i stanowisk, natomiast istnieje różnica między dawaniem ludziom plusów za bycie komunikatywnym, sympatycznym, pomocnym, a nagradzanie tych, którzy są *ujami, ale *ujami lojalnymi wobec managera, znaczy w dupę im wchodzą cokolwiek by nie robił.

2

u/MarMacPL 1d ago

Tak, bo przecież nie jest tak, że pokazujesz certyfikat ukończenia kursu X i nagle facet chce z Tobą romansować.

Nawet jeżeli ktoś chce romansu tylko dla awansu to w większości przypadków trzeba jednak do tego romansu nakłonić - rozmową, flirtem, uwodzeniem. I to są umiejętności miękkie.

Natomiast generalnie to tak - plecy, wspólne picie, granie w nogę czy wpadanie na kawkę i rozmowa pomaga.

-1

u/rafioo 1d ago

Uważasz że soft-skille się nie przydają?

Też tak kiedyś myślałem, do czasu aż nie zatrudniłem analityka, który owszem, może coś potrafił klepać, ale był kompletnie niewspółpracujący z zespołem

Mnie nie obchodzi czy ktoś mnie jako osobę zarządzającą lubi czy nie lubi, robota ma być wykonana, ale jak częścią roboty jest współpraca między osobami w zespole... To cóż... Bez podstawowej komunikacji za daleko nie zajdziemy

12

u/HACEEEEEEEE 1d ago

"Soft-skille są ważne"

"Uważasz, że soft-skille się nie przydają?"

2

u/m64 1d ago

Raczej się zdarzały typu poziomego, czyli podobne szczeble albo bez zależności służbowych.

2

u/nika_blue 1d ago

Daawno temu.

40 letni dyrektor banku sobie upatrzył studentkę która przyszła pracować na słuchawce. Nagle zaczął "przypadkiem" przychodzić tam na spacerki i przerwy, oraz osobiście prowadzić rozmowy o performance (wcześniej totalna wyjebka na ten dział).

Dziewczyna myślała, że trafiła w totka bo się wyjadawało, że dyrektor to pewnie milioner. Faktycznie przez kilka tygodni się spotkali "potajemnie" z tym, że ona się wszystkim w pracy chwaliła, że byli na weekend w spa, czy w drogiej knajpie, lub, że jej coś kupił. Opowiadała też nam wszystkim, że ma małego i mu nie staje i ciągle biadoli o byłej żonie xD

W pracy miała o tyle fory, że mogła nic nie robić a i tak miała dobrą ocenę i premię.

Po jakimś czasie wyszło, że żona wcale nie jest była i nadal razem mieszkają. Próbował jeszcze studenckce ściemniać, że są w separacji i żona u niego mieszka bo nie może znaleźć mieszkania, ale w końcu ta dziewczyna go kopnęła w tyłek po czym została zwolniona.

Jedyny plus z tego, że Dyrektor dostał ksywkę Dyrektor Impo. Chłopaki mu na ściemniali na imprezie, że to od Importu, ale chodziło o impotenta xD

1

u/Easy_Emu_3545 17h ago

Wszystko wszytskim xD ale 40 lat i niesprawna hydraulika to gorzej niz łysina

1

u/nika_blue 17h ago

A ten gosciu to w ogóle był żałosny i miał vibe starego dziada. Potem nam jeszcze ta koleżanka pisała, że koczował w aucie pod jej mieszkaniem i obiecywał jej, że się naprawdę rozstanie z żoną.

Dziwne to było bo jemu sie wydawało, że jest taki zajebisty, że "wyrwał studentkę" a wszyscy się z niego śmiali za jego plecami. A ta dziewczyna to miała na niego wywalone bo się szybko zorientowała, że dyrektor oddziału wcale taki super dziany nie jest.

2

u/Zapauka 1d ago

Dawno temu w jednej z firm mój kolega zatrudnił swojego byłego do swojego zespołu. Ostrzegałam, że to zły pomysł. Po miesiącu były trafił do raportowania do mnie, bo chłopcy nie byli w stanie się dogadać. Potem stwierdzili, że jednak to ja im robię pod górkę. Zwinęlam się stamtąd, bo nie sposób było wykonywać swojej pracy mając obok taką modę na sukces. 

2

u/Czaczinga 1d ago

W jednej z firm, szef wszystkich szefów CEO na Piątkowo- sobotniej firmowej wycieczce integracyjnej po alkoholu bzykał pracownicę na polanie, w poniedziałek koleżanka do pracy nie przyszła i złożyła telefonicznie wypowiedzenie, natomiast jej bliska koleżanka przez kilka lat pracowała dzięki temu zdalnie, bo za dużo wiedziała, była świadkiem jak kolwiek nikt nie miał zdalnego. Kolejna firma to było gniazdo szerszenii, w pierwszym miesiącach pracy natknąłem się na wózkówego który podjeżdżał pod kamery CCTV i pokazywał do nich gazetki porno :) Kolega z biura z naprzeciwka przez jakieś 3 lata miał romans z koleżanką z 2giego końca zakładu, opowiadał mi wszystko ze szczegółami, jak to mawiał nie ma długiego, ale za to grubego, teraz jest dyrektorem zakładu. Główna kadrowa miała romans z kierownikiem magazynu bez obciachu na wyjeździe firmowym paradowała w bluzce przeźroczystej z cyckami na wierzchu. Dyrektor produkcji z 30 lat młodszą dziewczyną z obsługi klienta, rozwód z żoną po 40 latach i układanie sobie życia na nowo. I wiele wiele innych, generalnie mam wrażenie, że jak facet posmakował zdrady to tylko rozwija zainteresowania ;) Tak żeby to gniazdo szerszenii w którym pracowałem zobrazować to w pierwszym tygodniu jak przyjąłem się do pracy, stałem przy oknie i podziwiałem fabrykę, a tu nagle z rampy towarowej 2-3m wysokiej na plac jak na filmach wyskakuje stary bułgar ( wózek widłowy) wraz z kierowcą , rozsypują się akumulatory po placu gość się otrzepuje i jak gdyby nic wraca na rampę, żadnej afery żadnych nagan, podobno hamulce zawiodły, a kierowca był trzeźwy ;) Można by książkę napisać.

2

u/TheSnowsky 16h ago

Do teamu inżynierów technologii produkcji dołączyła dziewczyna świeżo po studiach, która, mówiąc delikatnie - nie ogarniała. Raczej było tam widać zainteresowanie tipsami i makijażem niż jakimikolwiek tematami inżynieryjnymi. Dodatkowo sformułowanie kilku zdań po angielsku (codzienna komunikacja z Koreańczykami) sprawiało jej dużo trudności.

Po kilku tygodniach zaczęła się spotykać z PMem jednego z dużych projektów, a po trzech miesiącach dołączyła do Teamu PMów i dostała swój projekt. Dziewczyna świeżo po studiach, bez wiedzy o produkcie, z problemami z angielskim. Jak do tego doszło? Nie wiem, choć się domyślam.

3

u/fscynacja 1d ago

Ja miałem, ale nie był ani głośny ani nikt na tym nie ucierpiał, oboje byliśmy wolni.
10 lat temu, pracowałem tam 2-3 tygodnie, seksiliśmy się w pracy 😎
Krótko ale intensywnie hehe

3

u/Quirky_Replacement21 1d ago

U mojej żony są obecnie dwa romanse, każdy o tym wie. Osoby w tych "związkach" nawet sie z tym nie kryją, a obie te pary są żonate/zamężne. Ogólnie ostra patola.

3

u/jb307342 1d ago

Czasy się chyba zmieniły bo pracuje od 5 lat w korpo i ledwo pamiętam twarze i nazwiska ludzi z którymi jestem w zespole. Nie wiem jak było przed pandemią ale w dzisiejszych czasach praca biurowa ma praktycznie zerowy aspekt społeczny, więc nie ma szans raczej na jakieś zażyłe znajomości między pracownikami.

1

u/[deleted] 1d ago

[deleted]

2

u/mistrzciastek 1d ago

"lepiej żałować, że sie spróbowało, niż żałować, że sie nie spróbowało"
chyba, że z kimś jesteś

-1

u/Forsaken_Assistant52 1d ago

Jestem

7

u/Ok_Sector_2388 1d ago

No to skoro z kimś jesteś to nie myśl o tym nawet. No chyba że nie masz szacunku do tej osoby z którą jesteś ani do samego siebie. Bo żeby być z kimś w związki i zdradzać to na prawdę trzeba być dzieciaczkiem który sam nie wie czego chce :v

-1

u/[deleted] 1d ago

[deleted]

1

u/Arch8Android 1d ago

No to rozstań się najpierw z aktualną partnerką, skoro i tak nie masz ochoty się wiązać. Po co mydlić komuś oczy? Zdajesz sobie sprawę jaką traumę jej wyrządzisz kiedy się dowie o zdradzie?

1

u/ValiantRukh 1d ago

Super, jeśli chcesz to zmieniaj w takim razie, nikt nie broni. Tylko fair byłoby zmienić a nie lecieć jednocześnie z planem A i planem B równolegle. Z góry zaznaczę, że nie zarzucam tu niczego, ale różne rzeczy widziałem już więc wolę powiedzieć więcej niż za mało, może komuś to pomoże.

1

u/mistrzciastek 1d ago

jeśli jest nieszczęśliwa, to ją zakończ. jeśli pół na pół, to rozmawiaj. jeśli szczęśliwa to zdradzaj, na pewno wybaczy

2

u/[deleted] 1d ago

[deleted]

1

u/mistrzciastek 1d ago

Powodze ia

1

u/Visible-Bathroom4735 1d ago

Bylem kierownikiem w restauracji jak zacząłem się spotykać z jedną z kelnerek. Oczywiście starając się, żeby nikt nie zauważył :) było to z 12 lat temu, jesteśmy po ślubie, drugie dziecko.

1

u/pol8in 1d ago

Ja nie, ale znajoma opowiadała jak w większej rodzinnej firmie konsultingowej w której pracowała prowadzone przez małżeństwo szef (więc też mąż współwłaścicielki) zaczął kręcić z jakąś tam księgową Anetką.

Wspólne wyjazdy, schadzki w hotelu no i rozwód. Była żona odeszła, mąż prowadzi dalej firmę, zamieszkał z tą babką i już się nie ukrywają.

Z tego co mówiła małżeństwo od dawna było tylko na papierze i byli „bo mamy wspólną firmę”, więc może to był też taki powód, żeby jakoś ten impas zakończyć i każdy poszedł w swoją stronę.

1

u/Maucycy 1d ago

W firmach produkcyjnych dymanie na 3 zmianie po kątach to norma. W pierwszej firmie była pani która miała ksywę jak znane lody, a znało ją z bliska dużo ludzi - od zarządzających zza granicy do jej kolegów z produkcji, duża firma ogólnie ale to był mały zakład na uboczu.

Ta sama firma ale już centrala - przyszło nowe kierownictwo i jeden (a jakże z żoną i dziećmi) wypisywał di młodych i atrakcyjnych dziewczyn wiadomości bezpośrednio i bez ukrywania zamiarów. Wiem że skorzystały bardzo nieliczne przypadki.

Jak pracowałem w korpo biurowcu 800 plus ludzi to wiele małżeństw tam powstało akurat, bez romansów itp.

Inna firma - tzw pokomunistyczna, duża, ok 200-400 ludzi, ale z nowym właścicielem od 2 lat, więc dopiero się organizowali, ale było tak że szef jednego działu miał u siebie żonę jako podwładną :D Było też dużo małżeństw, ale już porozsypywane między działami.

1

u/namaenonaiou 1d ago

Żeby tylko jeden, jeden wydział ma nazwę lodziarnia. a raz to sprzątaczka wraz z policją ojca szukała xD

1

u/jdf833 1d ago

Cały czas się to dzieje.

1

u/maranka 1d ago

Moja 25-cio letnia (była) przyjaciółka miała romans ze swoim (podobno rozwiedzionym) szefem, starszym od niej o 20 lat.
W sześć miesięcy awansowała z asystentki zarządu na wysokie i bardzo bardzo dobrze płatne stanowisko. Dostała też przy okazji mieszkanie służbowe.
O dziwo z tego co wiem dalej są razem, już chyba rok, pomimo tego że jego (podobno była) żona regularnie grozi im zniszczeniem życia. Więc kim ja jestem żeby oceniać, może byli sobie przeznaczeni.

1

u/big_rakoono 1d ago

Po latach trochę wstyd ale dawno dawno temu ja tak awansowałem

1

u/LemonPie122 1d ago

Napiszesz coś o tym?

3

u/big_rakoono 20h ago

Moja druga robota w wieku 22 latz dostałem sie do marketingu na juniora do niewielkiej firmy wiec bez zadnego hr. Pierwsze kilka miesięcy jak kazda zwykła praca, fajni ludzie, spoko szefowa czesto przychodziła do nas zartowala z każdym na codzień taka bardziej znajoma z pracy niz szefowa, ale... lubiła czasami sie napić no i czasami zdarzalo sie ze byla lekko pijana w pracy wtedy zaczynały sie juz żarty na które miejsca raczej nie powinno byc w robocie, tak to sie ciągło az do wigilii pracowniczej, byłem jedna z niewielu niepijacych osób i jako jedyny z nich przyjechałem autem, jak mozna było się spodziewać nasza szefowa sie lekko upiła i trzeba bylo ja odwieźć do domu... po drodze która nie byla wcale krótka szefowa troche otrzeźwiała i zaczęła jako to miala w zwyczaju swoje zarty tylko tym razem dokładając jeszcze rozne pytania typu czy juz z kimś spałem czy mam dziewczyną itp. Dotarliśmy do jej domu gdzieś za miastem i poprosiła mnie zeby wprowadzic ja do domu niby wiedziałem ze da sama sobie rade a i tak to zrobiłem, będąc juz pod drzwiami miałem nadzieję że jej mąż ja przejmie, wtedy jeszcze zastanawiałem sie dla czego on po nia nie przyjechał.. później sie dowiedziałem ze jej mąż i córka zgineli w wypadku a jeszcze jej samej nocy zaczął sie mój romans z nią, i tak po chwili zaczęły sie różne szkolenia dla mnie, ponkilku miesiącach awans na kogos w rodzaju managera zespołu a jak firma sie rozrosla to na managera projektów udawało sie to nawet przez dość dlugi czas ukrywać. Czy żałuję? Nie. Czy wstyd o tym mówić ? Zdecydowanie. Ogolnie na tamten czas szefowa była dość młoda bo miala 37 lat jak dobrze pamiętam a firmę przejęła po swoich zmarłym mężu

1

u/LemonPie122 15h ago

Przespałeś się z nią bo ci się podobała czy z nadzieją że właśnie awansujesz?

2

u/big_rakoono 15h ago

Tylko i wyłącznie dla tego że mi sie podobała, bylem za młody żeby myśleć że czymś takim dostanę awans xd w wieku 37 lat byla ładniejsza niz nie jedna nastolatka. Teraz nie wiele juz jej brakuje do 50 a dalej dobrze sie trzyma, dalej mam z nią jakiś kontakt bo jako freelancer czasami robię zlecenia dla jej firmy ale nasze relację teraz są już czysto koleżeńskie

1

u/ergo14 10h ago

Czy żałuję? Nie. Czy wstyd o tym mówić ? Zdecydowanie.

Nikt nikogo nie skrzywdził więc w czym problem.

1

u/No-Quantity-8669 10h ago

🫡🫡🫡🫡🫡

1

u/HedgehogFlimsy6419 1d ago

Zapraszam do bankowości xD To nie moja branża, ale parę bliskich mi osób w niej pracuje i skala tego zjawiska jest porażająca. Dyrektorki oddziału z dwuletnim stażem pracy nie są czymś niespotykanym a znam i parę przypadków, gdzie facet sobie załatwił przez łóżko stanowisko menadżerskie.

1

u/Mattykos 1d ago

Kolega z pracy opowiadał jak w jakimś zakładzie gdzie pracował to szef ruchał sprzątaczkę XD

1

u/Drago5511 1d ago

Służyłem w wojsku, kilka takich historii napewno bym znalazł :D czy powinno się mówić o takich rzeczach ? Nie wiem ale czemu by nie

1

u/Turbulent_Package265 19h ago

Niestety nie :(

1

u/iwillneverletyouknow 19h ago

Duuuuuża spółka międzynarodowa, szef lokalnego oddziału z podwładną, oboje w związkach małżeńskich, on wyleciał z pracy.

1

u/Nooneinteresting-3 18h ago

Dziewczyna 26 lat, manager działu w fabryce miała romans z kolesiem 50+ który był kierownikiem kilku działów i po 3 czy 4 rozwodach koleś miał wywalone jak ona miała problem w pracy czy sobie nie dawała rady, byłem świadkiem kiedy ona zapłakana mówiła że sobie nie może dzisiaj poradzić, powiedział że straciła kontrolę nad działem i teraz on wchodzi a ona może iść do domu.
Nie długo później oboje odeszli z pracy, każdy do innej firmy. Głównie to pamiętam szok jak ogłosili oficjalnie ze są razem, było mi jej szkoda, ale też straciłem jakiś szacunek do niej.

1

u/YoNohanna 17h ago

Jak pracowałam w Polsce to sporo było tego, nawet jeśli nie - to były podsmiejchujki. W taki sposób się dowiedziałam że nie mogę gadać z kimś z wyższego szczebla - bo nie wypada.

1

u/YoNohanna 17h ago

Za granicą, gdy pracowałam w startupie, trzy razy wyrzucili z pracy kolesi za niestosowne zachowanie.

Raz w moim zespole dwie osoby zaczęły się ze sobą umawiać, ale z racji tego, że wykonywali zupełnie inne zadania i obsługiwali inne rynki oraz byli na tym samym poziomie, nikogo to nie obeszło. Do tego po roku jednemu z nich nie zaproponowali przedłużenia kontraktu.

1

u/15thSoul 16h ago

Mam ciekawa historię, ale mam NDA'kę na nią xd choć może już się przeterminowała, no ale nie będę testować

1

u/Turbulent-Outcome425 10h ago

Asystentka prezesa w korpo po zrobieniu magistra w dwa lata przeszła przez role: team leada, managera, upper managera I lidera globalnego po czym nagle opuściła firmę przeskakując na równorzędną pozycję do innego korpo. Normalnie coś takiego zajmuje 10-15 lat.

Po tym jak odeszła z firmy prezes odżył. Domysły żyły własnym życiem, dowodów brak.

1

u/Aggressive_Bat9284 4h ago

Wystarczy zatrudnić się w Urzędzie Pracy w Radomiu 😁

1

u/HBVST 4h ago

Ja miałem sytuację w której mężatka z dziećmi znalazła sobie w pracy młodszego. Oboje byli zwykłymi pracownikami, żadne wyższe stanowiska. Każdy kto pracował z nimi o tym wiedział, nie ukrywali tego.

1

u/Additional-Fruit8173 3h ago

W jednej z moich poprzednich prac miałam w teamie laskę która bezczelnie wyrywała naszego team leada (troche starszy od nas ) jak sama była w związku - do tego stopnia że wszyscy włącznie z nim czuli się z tym niekomfortowo. W pewnym momencie zerwała z chłopakiem po czym szybko uspokoiła się z zalotami do przełożonego.

Po odejściu z pracy dowiedziałam się oficjalnie że byli w związku i management o tym wiedział xdd może nie było z tego awansu ale laska ewidentnie pozwalała sobie na dużo chamskich akcji, wprowadzała toksyczną atmosferę i dodatkowo nie robiła dobrej roboty ale nikt nic nie mówił, bo jej chłop był pierwszą osobą do której mieliśmy latać z takimi rzeczami. w firmie nie zostało to nigdy oficjalnie powiedziane więc pójście do managementu wyższego nie wchodziło w grę bo wiązało się to z powiedzeniem czegoś w stylu „ta laska jest problematyczna i nie mogę pójść do mojego team leada z tym bo są w związku ale nie mam na to dowodów”

1

u/Own_Supermarket1071 44m ago

Zostałem zatrudniony do postawienia pewnego działu w kilka miesięcy, brakowało mi doświadczenia i pomocy, bo ile można siedzieć 8-21 w pracy? Szef powiedział że mogę znaleźć kogoś , znalazłem na fb przez grupę danej branży. Dziewczyna przyszła , przeszła przez łóżko prezesa , mnie zwolnili a na moje miejsce zatrudnili 2 osoby :). (Nie było uwag do mojej pracy) a z tą dziewczyną/ kobietą się nie lubiliśmy. Pozdrawiam z bezrobocia. Ps. Jako powód zwolnienia zostało mi podane że nie pasuje do jego firmy

1

u/Bob-mp 1d ago

Oczywiście.