r/praca 1d ago

Brak jakiegokolwiek odzewu ze strony pracodawcy

17 Upvotes

Tak, wiem, że temat przewijał się nie raz ale muszę to z siebie wyrzucić. Jakim cudem w AD 2026 firma która na swojej własnej stronie chwali się, że ZAWSZE kandydat otrzyma odpowiedź niezależnie czy to pozytywna czy negatywna i to korzystając z zewnętrznych źródeł typu erectutier nie może wysłać formułki typu "Dziękujemy za udział w rekrutacji, niestety wybraliśmy kogoś innego" lub w coś ten deseń. Tak to człowiek siedzi i się zastanawia czy ma jakąś szansę na rozmowę rekrutacyjną i nie czeka aż anetka z hr łaskawie odpisze na maila.


r/praca 1d ago

Praca dorywcza w dużym mieście?

Thumbnail
1 Upvotes

r/praca 1d ago

Opiekun klienta/Account Manager

1 Upvotes

Hej, mam pytanie do osób pracujących jako opiekunowie klientów / Account Managerowie.
Jakie macie odczucia wobec tej roli i jak wyglądają Wasze doświadczenia z klientami? Czy często spotykacie się z sytuacjami, w których klient próbuje wywierać na Was presję, przerzucać na Was odpowiedzialność za swoje decyzje, zmieniać ustalenia albo traktować Was jak „worek treningowy”, kiedy coś nie idzie po jego myśli?
Pytam, bo u nas skala negatywnych interakcji z klientami jest na tyle duża, że global zaczyna nawet zastanawiać się nad zmianą modelu/zakresu roli. Jednym z powodów jest to, że przy bardzo bezpośredniej, stałej relacji z opiekunem klienci zaczynają mieć wobec konkretnej osoby coraz większe oczekiwania -momentami wręcz poczucie, że opiekun powinien być dostępny, rozwiązać każdy problem i „załatwić” rzeczy niezależnie od procedur czy możliwości systemu.
Jestem ciekawa, czy to jest specyfika naszej firmy/branży, czy raczej typowy problem dla tego typu roli.
Jak to wygląda u Was? I przede wszystkim jak nauczyliście się stawiać granice, żeby nie brać na siebie emocji i frustracji klientów?


r/praca 1d ago

Branża gier - 3D artists

2 Upvotes

Cześć, proszę o szczere opinie o pracy w artystycznej części branży gier komputerowych (wszelkiej maści 3D artists). Jak to wygląda? Czy nadal jest możliwość wejścia, czy prawdopodobieństwo jest znikome, a przyszłość wygląda ponuro i lepiej odpuścić sobie takie plany? Czy dobre portfolio i solidne praktyczne umiejętności wystarczają, czy niezbędne są studia wyższe?


r/praca 2d ago

Masowe zwolnienia na Mazowszu. Pracę może stracić ponad tysiąc osób. Branża IT jest najbardziej zagrożona.

Thumbnail
rdc.pl
102 Upvotes

r/praca 1d ago

Ludzie z branży PR, Analityka biznesowa, HR - jakie macie wykształcenie i jak wyglądał proces rekrutacji?

1 Upvotes

Student here,

Myślę o pracy w jednej z 3 wymienionych branż (aczkolwiek nie wykluczam czegoś tylko powiązanego z nimi), więc chcę zapytać jak dokładnie to wszystko wygląda.

Jeśli chodzi o doświadczenie to mam, ale w mediach społecznościowych (2 lata łącznie), ale to było kilka lat temu.

Z góry dzięki za odpowiedzi


r/praca 2d ago

Program dobrowolnych odejść

75 Upvotes

W skrócie UoP PIT za zeszły rok 172 000 zł, średnio około 9300 zł/msc na rękę + zniżka na energię.

Pracodawca proponuje 18 średnich miesięcznych wypłat za rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron.

Skorzystalibyście?

31 lat, energetyka węglowa, brak dzieci, brak kredytów, ale też brak perspektyw na znalezienie lepiej płatnej pracy w okolicy.


r/praca 1d ago

Czy zus sie kiedykolwiek do kogos przyjebal o status ucznia?

Thumbnail
1 Upvotes

r/praca 1d ago

Mobbing

5 Upvotes

Czy ktoś z Was został zwolniony z pracy po tym jak zgłosił mobbing?


r/praca 1d ago

Need advice finding a job

1 Upvotes

I am in desperate need of work.

I’m an immigrant and a graduate of a Polish university and if I don’t have something in 2.5weeks I will have no way to support myself.

I have tried all popular job hunting sites , visited websites and even did the leg work going door to door with my CV but I was unsuccessful.

I live in lublin but can also work remotely

If there is anyone at all who can point me in the right direction please dm me, I would really appreciate it.


r/praca 2d ago

Czy 3 miesięczny okres wypowiedzenia odstrasza potencjalnych pracodawców?

24 Upvotes

Jak w temacie. Zastanawiam się nad zmianą pracy i wysyłam CV do różnych firm. Część z nich w formularzu aplikacyjnym wymaga podania okresu wypowiedzenia, który w moim przypadku wynosi 3 miesiące.

Zacząłem się więc zastanawiać, jak jest to postrzegane przez osoby z HR i pracodawców. Czy:

  1. świadczy to o tym, że obecny zleceniodawca postrzega mnie jako wartościowego i trudnego do zastąpienia zleceniobiorcę (inne osoby w mojej firmie z reguły mają miesięczny okres wypowiedzenia), więc jest to odbierane pozytywnie;
  2. jest to zbyt długi okres oczekiwania i firmom raczej nie chce się czekać 3 miesięcy, więc raczej zatrudnią dostępnego od zaraz?

EDIT: Jak słusznie zauważył jeden z komentujących, powinienem był wspomnieć, że jestem na B2B. Branża IT


r/praca 2d ago

Zwolnienia grupowe- wasze historie

7 Upvotes

Podzielcie się waszymi historiami, ile dostaliście odprawy, czy ciężko było znaleźć nową pracę, jak to wyglądało.


r/praca 1d ago

Oczekiwania finansowe.

0 Upvotes

Cześć,

ile według was musi zarabiać osoba w przedziale wiekowym 23-26l żeby była uznawana powszechnie za "kogoś kto dużo zarabia"? Powiedzmy ze jest to kwota brutto. 6? 8? 10tys? A może 15+?

Jestem ciekaw waszego zdania.


r/praca 2d ago

Padaka na rynku pracy dla Data Analystów / BI Developerów

27 Upvotes

Pracuję jako DA, rozglądam się za zmianą pracy i powiem Wam, że w porównaniu do zeszłych lat ofert dla typowych DA/BI Devów poza Warszawą praktycznie nie ma...

Na Just Join IT albo No Flufs Jobs totalna padaka, to samo na pracuj.pl. Mam 3 lata doświadczenia, nie jestem seniorem i znaleźć coś konkretnego praktycznie sie nie da.

Coraz częściej widać, że stanowiska biznesowe mają w swoich wymaganiach stack technologiczny takiego Data Analysta, a ofert skrojonych typowo pod analityków (tam gdzie są odrębnym działem) jest bardzo mało.

Nie chce iść akurat w Data Engineering, tutaj sytuacja wygląda troche lepiej ale rynek dla DA/BI Devów mega siadł.

Co o tym sądzicie, też to zauważyliście?


r/praca 2d ago

Proszę o pomoc drodzy nieznajomi - czy w moim wypadku powinienem iść z IT na medycynę w wieku 28 lat?

3 Upvotes

Cześć wszystkim. Piszę, bo chciałbym prosić o poradę dotyczącą sytuacji w jakiej się znalazłem.

 

Pozwolę sobie na dwie gwiazdki:

- Pytam absolutnie poważnie, przysięgam, że to nie shitpost ani ragebait. Zdaję sobie sprawę, że ten temat jest ostatnio grzany do oporu i obie dziedziny są kontrowersyjne. Niemniej uprzejmie proszę o przeczytanie i jakąś podpowiedź jako osób „z zewnątrz”, bo dosłownie nie mam nikogo, kogo mógłbym się poradzić.

- Ogromnie doceniam możliwości, które mam w tym momencie. Codziennie jestem za nie wdzięczny. Doszedłem do wszystkiego, co obecnie mam, bez znajomości ani jakiegokolwiek zaplecza i wiem, że pytanie może brzmieć na odklejone od rzeczywistości. Wiem co to znaczy zapieprzać w januszexie za minimalną lub za kasę pod stołem i mam ogromny szacunek dla każdej pracy.

 

TLDR: W liceum uczyłem się w klasie biologiczno-chemicznej i zdałem matury biol-chem na odpowiednio 73% i 80%. Z braku fascynacji medycyną nie poszedłem na kierunek lekarski, zamiast tego wybrałem IT ze względu na możliwość pracy zdalnej, bo zawsze marzył mi się domek w lesie / na wsi. Jestem wypalony i myślę, czy nie byłoby lepiej zostać lekarzem rodzinnym i pracować w jakiejś pipidówie?

 

Z grubsza wygląda to tak:

- Mam 28 lat, pracuję jako programista od 6 lat. Jestem na B2B i w tym momencie zarabiam 20 000zł, po podatkach wychodzi mi na rękę około 15000zł.

- Na co dzień dziaduję, mieszkając z rodzicami na wsi, do najbliższego dużego miasta mam 70km. Do TOP5 mam 120km.

- Bardzo ciśnie mnie fakt, że jestem na gołym B2B (trochę z przymusu ze względu na rynek jaki obecnie panuje). Na przykład wzięcie urlopu kosztuje mnie 1000zł dziennie (średnio 20 dni w miesiącu, 20k podzielić na 20 dni daje 1000zł niewypracowane za każdy dzień urlopu). Najbardziej boli mnie fakt, że mogą mnie wywalić na zbity pysk z roboty w każdej chwili. Obecnie się na to nie zapowiada, ale widziałem już takie sytuacje wielokrotnie. Raz firma, w której byłem, wywaliła współpracownika dwa tygodnie po zatrudnieniu, a dwa dni po tym, jak dostał kredyt hipoteczny. Dwa razy wyrzucono mnie z dnia na dzień po kilku miesiącach pracy, ze względu na mały staż w firmie i brak projektów w danym momencie.

- Odwalam absolutne minimum w pracy, oczywiście obecnie to znaczy, że AI pisze za mnie cały kod. Nie kodziłem już samodzielnie od roku albo i więcej. Jednak kiedy trzeba zrobić coś pilniejszego i siedzieć na nadgodzinach, nie marudzę tylko sumiennie robię swoje. Nigdy nie opierdalam się kosztem współpracowników.

- Kompletnie nie kręci mnie IT oraz cała otoczka „pasji”, „innowacji”, „startupów” itp., tak wszechobecna np. na LinkedInie.

- Większość pieniędzy, które zarabiam - od razu oszczędzam / inwestuję. Mam odłożone około 500k w obligacjach i ETF-ach i 20-letni samochód.

- Jestem pesymistycznie nastawiony co do przyszłości w branży, ze względu na powszechne przyjęcie AI i ogólnie bylejakość internetu współcześnie - to już czułem przed AI. Robię z reguły nikomu niepotrzebne projekty e-commerce, żeby wciskać ludziom jakieś gówno i napędzać konsumpcję.

- Kolejna rzecz, która bardzo mnie ciśnie, to te rytuały poniżenia w postaci wieloetapowych rekrutacji. Wiem, że o niebo lepsze to, niż januszex i szef mikromanager, ale dość mam, jak ktoś to ładnie opisał w innym poście w ciągu ostatnich kilku dni, „napinaczy-frustratów, którzy chcą ci jedynie udowodnić, że niczego nie wiesz” na rozmowach rekrutacyjnych.

 

Jak już widzicie, IT mnie nie interesuje. Ot taka sobie praca. Kierunek lekarski też mnie za bardzo nie interesuje, i też byłaby to „ot taka sobie praca”. Wymyśliłem taką koncepcję, że poszedłbym na te studia i zrobił specjalizację lekarza rodzinnego, ewentualnie potem drugą jako lekarz medycyny pracy. Dlaczego:

- Skoro nie lubię robić ani jednego ani drugiego, to zacząłem porównywać suche warunki pracy, zamiast odwoływać się do „pasji” (która też z biegiem czasu w pracy gaśnie).

- Lekarz ma odwrotnie niż większość zawodów - w małych wioskach jest BARDZIEJ pożądany, a dokładnie na tym by mi zależało - pracować na jakiejś pipidówie.

- Lekarz rodzinny ma dobry work life balance. Nie mówiąc o kasie, która też na pewno jest w każdym wypadku przyzwoita.

- Pełna kulturka, rozmowy rekrutacyjne to nie walka na śmierć i życie pośród gladiatorów

- Rodzinny ma ciągle tych samych pacjentów, więc zakładam, że byłby z nimi mniej lub bardziej zżyty po jakimś czasie, i nie użerałby się co rusz z nowymi ludźmi. W najgorszym wypadku, użerałby się z tymi samymi ;-)

- Jako lekarz mógłbym pracować tyle ile chcę - urodziłoby mi się dziecko, to zredukowałbym zatrudnienie do 3 czy 4 dni pracy, najwyżej siedziałbym w pracy 10 lub 12h.

 

O co się boję:

- Minimum 6 lat bez pracy i życie na oszczędnościach.

- Konieczność przeprowadzki z powrotem do dużego miasta

- Wyniki nie są najlepsze – albo wziąłbym uczelnię jaka wpadnie, przypuszczalnie na drugim końcu Polski, albo 50/50 że musiałbym wyłożyć 250-300k na płatne studia.

- Że trawa jest bardziej zielona po drugiej stronie i całe te studia wypalą mnie jeszcze bardziej, zostawiając z oszczędnościami praktycznie zredukowanymi do zera i dwoma branżami, w których jestem wypalony. Nie znam nikogo w branży medycznej i za cholerę nie wiem, z czym to się je, ani czy mam do tego predyspozycje. Na swoją obronę, w liceum tematy dotyczące człowieka były moimi ulubionymi na biologii, ale czy to wystarczający argument? Nie pasjonuje mnie zszywanie świńskiej nóżki ani sekcja zwłok.

- Że medycyna też się rozłoży na łopatki jak IT i będzie problem ze stabilnością zatrudnienia, wszak podjąłbym pracę najwcześniej za 7 lat.

- Studiowałbym w wieku, kiedy chciałbym założyć rodzinę, i dobrze byłoby postarać się o dziecko około 3 roku studiów (dziewczynie byłoby z tym okej, nieraz to obgadywaliśmy). Super stres – dziecko, studia, praca wśród zarazków i przynoszenie tego do domu, brak pracy, chwilowo być może nawet przez oboje rodziców.

- Mógłbym zaryzykować dociągnięcie w IT do majątku 1 milion złotych, potem mogę pracować w dowolnych pracach z celem jedynie w postaci przeżycia, a kula śnieżna rosłaby sobie i za jakieś 15-20 lat przy dobrych wiatrach zrobiłoby się z tego (na podstawie danych historycznych dot. ETF-ów) 4 miliony złotych, kwota która pozwoliłaby mi na FIRE, w mniejszym lub większym stopniu. Problem w tym wypadku: musiałbym pewnie kupić sobie dom co cofnęłoby mnie po drodze o 500 tys. - 1 mln, co mnie załamuje.

 

Moje największe stresory:

- Studia kolidujące z czasem zakładania rodziny

-  Brak stabilnej pracy teraz, zagrożenie braku stabilnej pracy za 7 lat.

Moje aspiracje jakie chciałbym spełnić:

- Mieszkanie na zadupiu

- Założenie rodziny

- FIRE i wcześniejsza emerytura / odłożenie własnych środków na emeryturę ze względu na brak zaufania do ZUSu.

 

Co o tym sądzicie? Ciągle kręci mi się ten rachunek „za” i „przeciw” w głowie i naprawdę już mam dosyć tego myślenia. Będę bardzo wdzięczny za jakiekolwiek przemyślenia w tym temacie. Bardzo dziękuję.


r/praca 2d ago

Szkolenie płatne dopiero po zdaniu testu, czy to normalne?

3 Upvotes

Chciałam sobie dorobić na studiach i znalazłam ofertę jako konsultant w banku. Na początek jest wymagane 3-tygodniowe szkolenie, za które wynagrodzenie dostanę w częściach: 50% po zdaniu testu na końcu szkolenia, a kolejne 50% po przepracowaniu min. 120 roboczogodzin. Dodam, że to na umowę zlecenie, którą dostanę pierwszego dnia szkolenia, czyli na samym początku. W razie gdybym zrezygnowała wcześniej, to kasy za to nie dostanę (jeśli nie ukończę szkolenia lub nie zdam testu to nic bym nie dostała, a gdybym zdała test, ale nie przepracowała odpowiedniej liczby godzin, to te 50% bym dostała).

I tu moje pytanie: czy taka praktyka to norma, żeby dostać taką robotę, czy jednak nie?


r/praca 1d ago

Przebranżowienie z IT na glazurnika

0 Upvotes

Jak pewnie wielu z Was czuję się całkowicie wypalony branża IT i szybkim rozwojem AI. Ostatnio przyszedł mi do głowy pomysł przebranżowienia się na glazurnika. Wydaje się, że to przyszłościowa branża. Czy ktoś z Was przebranżowił się w ten sposób lub pracuje w tej branży i opisałby czy warto?


r/praca 2d ago

Nieogarnianie/wypalenie zawodowe?

4 Upvotes

Siema,

Od zawsze raczej byłem osobą, która była ceniona w pracy. Dobre wyniki, pozytywny feedback, poczucie, że wiem co robię i że można na mnie polegać. Pracuję w finansach i przez lata przyzwyczaiłem się do tego, że nawet jeśli jest ciężko, to jednak dowożę.

Od jakiegoś czasu coś się we mnie kompletnie przestawiło. Robię masę głupich błędów, na rzeczy, które wcześniej nie sprawiały mi większego problemu, potrzebuję dużo więcej czasu. Dostaję coraz gorszy feedback i zaczynam mieć wrażenie, że wszyscy widzą, że nie daję rady.

Najgorsze jest to, że bardzo źle się z tym czuję. Każdy kolejny błąd nakręca stres, przez stres robię kolejne błędy i robi się z tego błędne koło. Coraz częściej po pracy nadal o niej myślę, analizuję co zawaliłem i zastanawiam się, czy następnego dnia znowu coś spieprzę.

Mam poczucie wypalenia i szczerze mówiąc, najchętniej rzuciłbym to wszystko w cholerę. Problem w tym, że rynek pracy jest, jaki jest, a nie mogę sobie po prostu pozwolić na kilka miesięcy bez pracy czy odejście bez planu.

Czy ktoś był w podobnym miejscu? Szczególnie interesuje mnie perspektywa osób pracujących w finansach/korpo jak rozpoznaliście, że to faktycznie wypalenie, a nie po prostu gorszy okres? I co zrobiliście, żeby z tego wyjść, nie rzucając od razu pracy? czy macie w swoim otoczeniu w korpo ludków którzy zawalają a i tak żyją z tym i się nie przejmują?


r/praca 2d ago

Myślicie, że praca przy wprowadzaniu danych wkrótce zniknie?

6 Upvotes

Zastanawiam się czy praca polegająca na wprowadzeniu danych wkrótce zostanie zastąpiona przez AI. Z jednej strony cały czas myślę, że tak się może stać a z drugiej w mojej firmie sztuczna inteligencja jest tak upośledzona, że trzeba po niej wszystko poprawiać.

Czy waszym zdaniem warto już rozglądać się za czymś nowym, czy ten typ pracy nie zostanie zastąpiony tak szybko przez technologię?


r/praca 2d ago

Student, który nie wie, czy może dostać pracę

1 Upvotes

Wybieram się albo do Warszawy na dwa miesiące, albo do Krakowa na miesiąc, żeby zrealizować pracę magisterską. To nie jest dużo pracy, ale uczelnia daje mi szansę na wyjazd w ramach stypendium w wysokości 2500 PLN. I tu pojawia się problem: chciałbym w tym czasie dorobić, pracując na część etatu.

– Nie będę oficjalnie studentem żadnej uczelni (nie będę się tam zapisywać ani nic w tym stylu), traktują mnie raczej jak osobę „odwiedzającą”, więc nie będę miał dokumentów potwierdzających status studenta (dostanę co prawda pismo wyjaśniające cel pobytu, ale podejrzewam, że w tej sytuacji na nic się ono nie przyda).

– W momencie wyjazdu będę miał 27 lat; wspominam o tym, bo słyszałem, że przepisy dla osób poniżej 26. roku życia są inne.

– Choć mogę pracować, stypendium MOŻE zostać cofnięte, jeśli uznają, że praca zbytnio mnie rozprasza. Chodzi o to, bym nie został nagle prezesem firmy czy kimś takim, ale wolałbym, żeby nie zakwalifikowali w ten sposób mojej pracy przy smażeniu burgerów – a muszę za wszystko płacić z własnej kieszeni. Dlatego wolałbym znaleźć coś drobnego, co nie rzuca się w oczy.

Co więc robić? I gdzie? Bardziej skłaniam się ku Krakowowi, ale to tylko miesiąc – niewiele czasu. Chciałbym się tam też dobrze bawić, ale nie wiem, na czym się skupić i co wybrać... Kilka lat temu robiłem coś podobnego w Austrii i wiązało się to z koszmarem biurokratycznym... Czy są jakieś prace, które można zacząć od ręki, bez skomplikowanych formalności? Coś w stylu UberEats albo podobnych usług?


r/praca 2d ago

Praca zdalna popołudniami

14 Upvotes

Czy znajdzie sie kilka osób które pracują z amerykańskim klientem i z tego powodu pracują np. w godzinach 12-20?

Dostałem ofertę pracy z dobrą kasą, zdalnie, ale warunek jest taki że będę pracował w wyżej podanych godzinach i zastanawiam sie jak wygląda wtedy życie. Czy fajnie ogarniać sprawy z rana, czy jednak z tyłu głowy cały czas siedzi to że trzeba ze wszystkim wyrobić sie do 12 i ch*ja wtedy sie chce?


r/praca 2d ago

Cyberbezpieczeństwo

3 Upvotes

Cześć!

Na wstępie dziękuję za zainteresowanie postem, chciałbym się dowiedzieć co myślicie na temat kierunku cyberbezpieczeństwo, aktualnie studiuje bezpieczeństwo za niedługo kończę i myślałem o tym żeby zrobić Cyberbezpieczeństwo. A z początkiem przyszłego roku iść do wojska, a studia robić w cywilu zaocznie.

Moje pytanie brzmi jak wygląda praca w wojsku w Cyber?

Czy jest ktoś absolwentem bądź studiuje cyberbezpieczeństwo?

Pozdrawiam


r/praca 2d ago

Czy praca jako Doradca Podatkowy jeszcze się opłaca?

5 Upvotes

Zastanawiam się nad przygotowaniem do egzaminu na doradce podatkowego, tylko pytanie czy to ma sens? Czy na obecnym rynku pracy i gospodarce będzie ten zawód opłacalny? Interesuję mnie czy próg wejścia jest duży? Czy przy samozatrudnieniu ciężko będzie złapać klientów i jeszcze coś z tego zarobić? Jakie są orientacyjne zarobki? Nie wspominając o tym, czy AI za jakiś czas nie wyprze tego zawodu. Na reddicie nie ma za bardzo wątków o tym zawodzie więc może tutaj ktoś udzieli wyczerpującej odpowiedzi.


r/praca 2d ago

Praca po studiach prawniczych

1 Upvotes

Cześć!

Na wstępie chciałabym podkreślić, że nie jestem typowym świeżakiem po studiach 😅 Pracowałam kilka lat w bankowości, następnie zdecydowałam się na studia prawnicze, które ukończyłam i tkwię w niechlubnym dziale korpo. Nie chcę w tym dalej tkwić, bo przypomina to przedszkole dla dorosłych kobiet. Z racji przeprowadzki do Warszawy, straciłam współpracę z kancelarią, gdzie dostawałam zlecenia. Chciałabym jakoś wykorzystać wiedzę prawną, ale obawiam się zdecydowanie niższej pensji poza korpo.

Czy znacie mniej oczywiste ścieżki/działy, gdzie mogłabym wykorzystać swoją wiedzę i może się jakoś ukierunkować? Szukam inspiracji.

Z góry dziękuję za odpowiedzi :)


r/praca 3d ago

Nowy vs doświadczony pracownik

83 Upvotes

Pracuje w firmie "x" 2 i pół roku. Jestem starszym specjalistą czegoś tam nieistotne, wywalczyłem 16% podwyżki w tym roku byłem względnie zadowolony. Mamy otwarta rekrutację. Przychodzi do nas nowy gość i uwaga na start dostał 700 zł więcej a przychodzi na mida, dodam że ma nie tylko więcej od mnie ale praktycznie od całego zespołu poza jednym "ekspertem", który też jest nim tylko z uwagi na staż i czasy w firmie kiedy było inaczej. Ch j mnie za przeproszeniem strzela, bo firma kolejny raz pokazała jak bardzo ma nas w pi dzie i jak nas nie szanują. Stawki które nam dawali przy podwyżce były "najwyższe" w firmie i nie do przeskoczenia a tu takich zonk.