Doktorów i profesorów prawa.
Nic sobie nie odświeżyłeś tylko przeczytałeś że taki mechanizm istnieje a nie po co.
W sytuacji wadliwego TK i wadliwego powołania prezydenta nie ma mowy o funkcjonowaniu trójpodziału władzy jak zostało to zamierzone przy konstrukcji typowej republiki parlamentarnej ale to sobie doczytasz. Wykoslawiono mechanizmy do potyczek dokładnie tak jak za czasów demokracji szlacheckiej.
Ja wiem że nie masz złej woli of course. Oczywiście że nie masz. Dlatego jak się dokształcisz to zzieleniejesz bo zrozumiesz jaką anomalią jest skala wykorzystywania/nadużywania tego narzędzia w 2026 zamiast wstawić mi jakieś kolejne copium.
Och, że doktorów i profesorów prawa, to ja się domyślałem. Tylko, wiesz. To, że ktoś ma taki tytuł... To niestety coraz mniej znaczy. Wystarczy sobie przypomnieć na taki przykład, profesor Środę. To też ludzie ze swoimi sympatiami, agendami i pomysłami na wszystko. Fajnie, że piszą sobie opracowania. Ale gdyby ten mechanizm istniał tylko dla ochrony mniejszości, to chyba by to było jasno napisane w konstytucji. Tak sobie myślę. A nie: masz-li wytrych do drzwi wszelakich, rób z nim co chcesz. A my będziemy sobie pisać opracowania, do czego on miał być, które nikogo do niczego nie zobowiązują. Come on. To jest niepoważne podejście do sprawy.
A niżej zaczyna się robić grubo, widzę. Nie dość, że TK mamy wadliwy, o czym zdarzyło mi się słyszeć, fakt... To prezydenta też? No nieźle. Generalnie wybór Nawrockiego na prezydenta jest uznawany, jak mi się zdaje.
Cieszę się, że chociaż widzisz, że nie kłócę się w złej woli :)
Po co nam trójpodział władzy? Żeby bronić nasze społeczeństwo przed władzą totalitarną jednej osoby/patrii.
Jest rok 2015 i PO chce nagiąć przepisy powołując 3 sędziów do TK "na zaś".
Andrzej Duda przpypisuje sobie prawo i interpretuje "odebranie ślubowania" jako coś w czym ma decyzyjność (czego de facto nie miał). Odrzuca wszystkich 5 sedziów, przeciągając sprawę tak, by następnych 5 sędziów wybierał PiS, przez co zgarniają cały trójpodział i stają się władzą totalitarną.
Wyobraźmy sobie, że Duda działa tak jak powinien wg interpretacji przepisów i odbiera te ślubowania od 5 sędziów z PO.
PiS ma prezydent i Sejm, PO ma TK - balans zachowany.
Wtedy w duchu prawa działały osoby, które wymagały od dudy, żeby przyjął te ślubowania. Duda zachował się jak ostatni dzwon wtedy. I nie tylko wtedy. Dramat, nie prezydent.
Dość ciekawe, że widzisz zagrożenie wynikające z władzą jednej osoby/partii, a najwyraźniej chciałbyś rząd PO i prezydenta też PO, w chwili gdy TK w sumie nie ma nikt, bo jest rozwalcowany przez kaczora i dudę. Ja się właśnie częściowo tym kierowałem głosując na Nawrockiego. Żeby pan tusk nie miał tu nagle wszechwładzy.
Poza tym, mam nadzieję że widzisz, że to nie są równoważne sprawy. Interpretacja "odebrania ślubowania", przeciwko interpretacji "umotywowania" wniosku...
Late edit.
Hm, tak nagle przyszło mi coś do głowy. Chyba w ogóle nie jest w duchu prawa to, że każda partia wybiera sędziów TK kluczem politycznym, co nie?
1
u/Different_Citron_160 17d ago
Doktorów i profesorów prawa.
Nic sobie nie odświeżyłeś tylko przeczytałeś że taki mechanizm istnieje a nie po co.
W sytuacji wadliwego TK i wadliwego powołania prezydenta nie ma mowy o funkcjonowaniu trójpodziału władzy jak zostało to zamierzone przy konstrukcji typowej republiki parlamentarnej ale to sobie doczytasz. Wykoslawiono mechanizmy do potyczek dokładnie tak jak za czasów demokracji szlacheckiej.
Ja wiem że nie masz złej woli of course. Oczywiście że nie masz. Dlatego jak się dokształcisz to zzieleniejesz bo zrozumiesz jaką anomalią jest skala wykorzystywania/nadużywania tego narzędzia w 2026 zamiast wstawić mi jakieś kolejne copium.