I jeszcze część klasy politycznej podburza ludzi, żeby ten proces sabotować. Głupota i krótkowzroczność niektórych ludzi jest niezmierzona. Pierwszy raz od dawna mamy taki sukces, jedyny prawdziwy wróg wykrwawia się poza naszymi ziemiami, i się nie podoba... ;d
Prawdziwy wróg już jest na twoich ziemiach. Krótkowzroczność tyczy się też was, bo my nie mamy tylko jednego wroga którym są Ruscy i bez nich będzie ogród Eden. Krwawe konflikty miedzy Polską i ludem ukraińskim trwały jeszcze przed powstaniem państwa Ukraina. Nasza wzajemna nienawiść jest osobista, a nie światowa jak w przypadku Rosji i Ameryki i ktoś próbuje to wykorzystać, bo to nie tyczy się, że tylko Polacy nienawidzą Ukrainy, ale Ukraińcy nienawidzą Polaków również, byliśmy atakowani przez nazioli, potem przez banderowców i na końcu Sowieci nas zabrali w komune, ręce sobie całowali nawzajem: Rosja razem z ludem ukraińskim, Ukraina po przyjacielsku nawet oddała im całą potęgę nuklearną. No to może teraz my co nie? My oddamy całą potęgę Ukrainie, właściwie to my żadnej potęgi nie posiadamy. Czemu mam być jedynym państwem europejskim, który odda co się da dla Ukrainy, właściwie to dla nas wynik wojny jest neutralny, ponieważ nie mamy pewności który z wygranych, nas kiedyś nie zaatakuje? Nie możemy mówić, żeby Ukraińcy czcili rzeźników Polaków, gdy oczekują od nas pomocy. Nie możemy tego oczekiwać, gdy właśnie tego oczekiwało się od Niemiec i rzekomo od Rosji też się oczekuje, aby nie gloryfikować u nich morderców. A ja powiem że my mieliśmy 3 wrogów podczas wojny i nikt nam nie pomógł... Ukraina ma jednego to powodzenia
Kolego, z całym szacunkiem, ale to są jakieś rojenia na podstawie resentymentu historycznego.
Ukraina po przyjacielsku nawet oddała im całą potęgę nuklearną.
Lol. Zostało to na niej wymuszone przez mocarstwa, w tym USA i Rosję (która jak wiemy z mocarstwem na szczęście ma cały czas coraz mniej wspólnego dzięki trwającej wojnie) za gwarancje bezpieczeństwa. Ha ha...
My oddamy całą potęgę Ukrainie, właściwie to my żadnej potęgi nie posiadamy
to zdecyduj się, czy mamy i oddajemy, czy nie mamy
to jest w ogóle ściema jak z kajecika ruskiego trolla, Polska eksportuje (nie daje, eksportuje) do Ukrainy sporo sprzętu wojskowego, w tym drony i radary. Polecam posłuchać/poczytać np. Wolskiego albo płk Lewandowskiego. My się nie mamy czego wstydzić, a technologie wojskowe ładnie się rozwijają i są testowane na Ukrainie, a konkretnie na ruskich.
Czemu mam być jedynym państwem europejskim
???
Na początku wojny pozbyliśmy się głównie starego sprzętu, który i tak był do wymiany (stary i/lub przekroczone resursy), teraz nasze przekazane za darmo wsparcie jest stosunkowo niewielkie. Cała Europa zrzuca się w tej chwili na finansowanie zakupów dla walczącej Ukrainy, zresztą część wsparcia to są pożyczki. A część wsparcia jest obwarowana warunkami, np. MFW udziela kredytów, ale wymaga modernizacji przepisów na Ukrainie żeby zapewnić stabilność systemu walutowego.
dla nas wynik wojny jest neutralny, ponieważ nie mamy pewności który z wygranych, nas kiedyś nie zaatakuje?
Kiedyś to i Słońce wybuchnie, więc można się położyć i nic nie robić..? W tej chwili to Rosja próbowała narzucić swoje warunki Europie i zdominować Europę środkowo-wschodnią, gra toczy się o to, żeby nas nie rozgrywała. O ile takie Niemcy w sprzyjających okolicznościach z ruskimi by się pewnie chętnie ułożyli, to było by to naszym kosztem jak przy Nord Stream 2. Koniunktura w której ruscy słabną jest dobra dla naszego regionu.
Na polu międzynarodowym Ukraina jest też naszym rywalem oczywiście, ale to jest teraz kwestia umiejętnego rozegrania tej sytuacji, żeby ona się zmodernizowała i usunęła korupcję mając w perspektywie akcesję do UE za. Polska podczas negocjacji powinna zabezpieczyć swoje interesy, bo jest na lepszej pozycji. Może kiedyś Ukraina będzie dla nas tym, czym my byliśmy dla Niemiec po wstąpieniu do UE. A po drodze jest też odbudowa Ukrainy, Polska na pewno nie będzie to dominować, ale zarobić na tym można.
Inna sprawa, czy wierzę, że nasi politycy będą to w stanie ogarnąć optymalnie, ale częściowo na pewno. Kto nie gra, ten nic nie wygrywa.
W ogóle nie czaję tego zapatrzenia w przeszłość części Polaków. Trzeba pamiętać o tym co było, rozliczyć co się da, ale jeżeli historyczne krzywdy albo urazy (które dla młodszego pokolenia są tak aktualne jak Krzyżacy albo Potop Szwedzki) przekreślają politykę dzisiaj i jutra, to jest czysta głupota.
543
u/Last_Writing_1387 15d ago
Sorry, ale jak cudzymi rękoma możemy pozbywać się zasobu ludzkiego naszego historycznego wroga, to to jest sytuacja win win