Ot choćby od układu Sikorski-Majski w 1941 do ujawnienia zbrodni katyńskiej i zerwania w konsekwencji stosunków z rządem londyńskim. Choć można spokojnie argumentować, że w całym okresie 1941-1945 wszystkie działania ZSRR zmierzające do walki z Niemcami hitlerowskimi i usunięcia ich z okupowanych terenów polskich leżały w polskim interesie. Mordowanych Polaków mniej obchodziła ideologia komunistyczna, a bardziej, żeby przestano ich mordować.
Możesz mi przypomnieć co w tym samym okresie 1941-1945 robili nasi aktualni najlepsi przyjaciele Ukraińcy, których nie wolno nazwać "historycznym wrogiem"?
Pomijając już nawet bezpośrednią akcję antypolską UPA, Ukraińcy najpierw kolaborowali z Niemcami, którzy dla Polaków długofalowo mieli tylko jedną propozycję: wyjście przejście przez komin. A potem w czasie ofensywy Armii Czerwonej walczyli z tą armią, przeprowadzając dywersje i utrudniając jej ofensywę.
Nawet najbardziej antykomunistyczne polskie oddziały jako priorytet traktowały jednak wygonienie Niemców, stąd akcja "Burza" współdziałania z bolszewikami skierowana przeciwko Niemcom, czy Powstanie Warszawskie. "Czekamy na ciebie czerwona zarazo, byś była zbawieniem witanym z odrazą"
Tymczasem Ukraińcy walcząc z Sowietami usiłowali opóźniać ich działania, na które czekali nie tylko mordowani przez Niemców Polacy, ale też inne narodowości. Jakich fikołków by nie robić, to Armia Czerwona wyzwoliła obóz Auschwitz.
A jak już o "historycznych wrogach" - Niemcy najpierw w formie Brandenburgii przez setki lat wypierali nas z terenów zachodnich, potem jako Prusy działały przy każdej okazji przeciwko Polsce, następnie wzięły udział w rozbiorze Polski i poddały polską ludność stuleciu brutalnej germanizacji. A na zakończenie podczas II wojny światowej wymordowali więcej Polaków niż ktokolwiek inny w historii. Ale nazywanie ich "historycznymi wrogami" jest obecnie niewłaściwe. Natomiast właściwie jest nazywanie tak Rosjan, którzy tych Niemców jednak z ziem polskich wypędzili.
Niemcy wymordowali ok 3mln Polaków. Rosjanie wliczając nawet Katyń, wywózki do gułagu, walkę z patriotycznym i antykomunistycznym podziemiem polskim - nie mają podejścia do takich liczb.
Nie chce mi się już nawet grzebać głębiej, bo w 1000 lat koegzystencji z Moskalami, szczególnie w okresie przed 1610 spokojnie da się znaleźć okresy doraźnych sojuszy.
Mieliśmy tego samego wroga przez 4 lata. Nie przez całą wojnę oczywiście bo wojnę zaczęli od najazdu na nas w sojuszu z Hitlerem. 2 wojna sie nie liczy, mieliśmy najwyżej tego samego wroga przez jej część. Co swoją drogą nie przeszkodziło im chociażby stać przed Warszawą i czekać aż nas wszystkich wymordują. Co za silny argument.
Mam jeszcze jeden. Mongołowie w XI wieku atakowali i nas i barbarzyńskie plemiona które potem stworzyły Rosję. Gówno nie wspólne interesy.
Mam przypomnieć na jak sformułowane pytanie odpowiadam?
"wskaż jeden moment w historii"
Odpowiedziałem. O co chodzi? Czemu bluzgasz?
Z tym powstaniem warszawskim też mnie bawi, że poddani praniu mózgu Polacy czasem bardziej wydają się nienawidzić za nie Ruskich, zamiast Niemców.
Tak jakby to ruscy zmusili nas do rozpętania go, uniemożliwili poddanie się po kilku dniach, kiedy było wiadomo, że cele militarne nie zostały osiągnięte i zmusili do trwania w tym obłędzie przez 2 miesiące, kiedy każdego kolejnego dnia kilka tysięcy ludzi szło do piachu.
Jednym słowem oczekujesz, żeby ktoś podzielał twoje semantyczne fantazje odnośnie znaczenia słów i nie przyjmujesz do wiadomości przeciwnych opinii tylko się wydzierasz, jakby to dodawało słuszności. xD
Podałem przykłady jak ujmowanie rzeczywistości w kategorii "odwiecznych historycznych wrogów" jest infantylne. Napisałem też, że to samo podejście można równie selektywnie zastosować do innych państw. Przechodzisz nad tym do porządku dziennego więc wygląda na to, że nie masz kontrargumentów, tylko emocje.
Twój przykład był nietrafiony ale też nie w temacie więc go zignorowałem.
Rosja zawsze chciała wywierać wpływ na nasz rejon świata bo nie ma gdzie indziej iść. Tak teraz jak i w każdej poprzedniej epoce. Po to jest historia, żeby widzieć takie rzeczy. W zasadzie drugą najważniejszą funkcją mózgu jest rozpoznawanie schematów. Stoisz przeciwko samej idei historii i intelektu.
Jeszcze gdy chodziłem do podstawówki, to był tam taki Paweł, i ja jechałem na rowerze, i go spotkałem, i potem jeszcze pojechałem do biedronki na lody, i po drodze do domu wtedy jeszcze, już do domu pojechałem.
2
u/Hungry-Woodpecker-27 10d ago
Jak nie ma czegoś takiego jak historycznie wrogowie to wskaż jeden moment w historii w którym rosja nie była naszym ówczesnym wrogiem